Spędzamy w pracy dużo czasu, standardowo 1/3 naszej doby. W sumie mówi się, że praca jest naszym drugim domem. Po części może i tak jest, bo właśnie spędzamy w niej czasem nawet więcej czasu niż we własnym domu. Jednakże, czy nie przesadzam mówiąc, że praca to drugi dom? Dom to w końcu miejsce naszego azylu, ostoja naszego bezpieczeństwa, spokoju, ciepła rodzinnego. W takim razie, czy praca i jej miejsce może być rozpatrywane w tych kategoriach? Nie sądzę. Myślę, że mówiąc, iż praca to nasz drugi dom, to tylko ze względów czasowych, tego, że rzeczywiście spędzamy w niej wiele godzin. Jak dla mnie praca to przede wszystkim źródło utrzymania, miejsce, do którego muszę iść, odsiedzieć swoje, odpracować i co miesiąc dostać za to wypłatę. Jednakże, czy tak właśnie musi być? Tak, że w niedziele człowiek nie może już odpoczywać, bo nęka go myśl o poniedziałku w pracy? Nie jeden/jedna z was wie o czym mówię. Ba! Większość z was wie, o czym mówię. Niestety taka jest szara rzeczywistość, iż istnieje stosunkowo niewiele osób rzeczywiście zadowolonych ze swojej pracy.
Nie raz się zastanawiałem, jak to by było robić coś, co lubię i dostawać za to jeszcze wynagrodzenie. Nie udało mi się w sumie nic sensownego wymyślić, bo za to co lubię to nikt chyba jeszcze nie dostał pensji… Wiecie o czym, mówię? Tak wiecie. Bo też niejednokrotnie o tym myśleliście. Tylko, że gdyby tak wszyscy załóżmy pozakładali swoje firmy, stali się tzw. wolnymi strzelcami itp., to kto by pracował np. w sklepach, biurach? Dodatkowo nie oszukujmy się, nie każdy ma w sobie tyle kreatywności, przedsiębiorczości, by decydować się na takie zawody. Łatwo jest pójść w jedno miejsce, „odbębnić” swoje, wyjść po 8 godzinach i przez resztę dnia nie myśleć o pracy. Praca na etacie pozwala utrzymać płynność finansową, co szczególnie doceniają osoby z hipoteką…
Czy praca musi być źródłem frustracji, stresu? I nie chodzi mi o pracę, jako taką samą w sobie (to co mamy wykonywać i mamy zawarte w umowie). Chodzi mi raczej o to wszystko, co nas otacza w pracy: atmosfera, kadra pracownicza i kierownicza, system premiowy, dodatkowe bony itp.
Nie od dziś wiadomo, że pracownik, który przychodzi do pracy „za karę” nigdy nie wykorzysta swojego potencjału. Bo mu się nie chce, bo za przysłowiowe 1500 zł to mu się nie opłaca etc. Dlatego, aby uniknąć właśnie tego, pracodawca powinien zastanowić się nad systemem motywacyjnym. Musi wiedzieć, że to właśnie motywacja pracowników jest kluczem do sukcesu firmy. Pracownik odpowiednio zmotywowany potrafi dać z siebie wiele dla firmy, jest oddany i lojalny. Myślę, iż również dobremu motywowaniu, takiemu pracownikowi więcej się chce, dzięki czemu jego wyniki mogą być o wiele wyższe. Jak motywować?
Przede wszystkim podstawą jest budowanie w firmie wzajemnego szacunku i poszanowania, i tu pracodawca powinien najpierw zacząć od siebie. W firmie nie może być podziałów, bo to nie jednoczy przecież. Mówiłem na wstępie o tym, że w pracy spędzamy wiele godzin i ten czas spędzony w niej minie szybciej w miłej atmosferze. Pracownik musi czuć się komfortowo, aby właśnie mógł się skupiać na rzeczach istotnych (praca), a nie na tym ,że kierownik krzywo na niego spojrzał i co to może znaczyć. Tak w dużym uproszczeniu, ale chyba wiecie, jaki rodzaj atmosfery nie jest pożądany, a jednak występuje w wielu firmach.
Kolejnymi sposobami na motywowanie swoich pracowników są dodatkowe bonusy. Czyli wszelkiego rodzaju karnety, nagrody za osiągnięcia, integracje, organizowanie różnych spotkań, które mają na celu zbliżyć pracowników. Ten sposób aktywnie łączy się z pierwszym. Nikt nie wybierze się na imprezę integracyjną, na której trzeba bawić się z ludźmi, na których ledwo się patrzy. Oczywiście nie chodzi mi o to, że teraz pracodawca ma mieć pracowników, którzy będą pałać do siebie tylko miłością. Nie. Po prostu wystarczy już wyżej wspomniany szacunek. Co do takich bonusów, jak różne karnety, dodatkowe nagrody, nie trzeba dużo filozofować. Myślę, że jest to duża motywacja, gdyż taki bonus, nawet nie w gotówce, może być formą wynagrodzenia, a po to właśnie pracujemy- żeby mieć z tego korzyści.
Warto też wspomnieć o samym miejscu, w którym pracujemy, które powinno zapewniać komfort pracy. Już samo to może zmotywować pracownika. Na pewno lepiej się pracuję w warunkach, kiedy każdy ma swoje biurko, bądź ma gdzie zjeść drugie śniadanie. Może wydawać ci się to śmieszne, że o tym wspominam, jednak są jeszcze miejsca pracy (i to wiele), gdzie niestety podstawowe prawa nie są przestrzegane.
Praca nie stanie się naszym drugim domem, pracodawca ci tego nie zapewni. Jednak praca może dawać satysfakcję, pomimo tego, iż np. praca nie należy do łatwych. Odpowiednie podejście pracodawcy potrafi proporcjonalnie zwiększyć wydajność pracownika.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here